Zawyżyły koszt zakupu i montażu kriokomory, która stanęła w przychodni prowadzonej przez organizację i w ten sposób miały wyłudzić dotacje.Zdobyte w ten sposób pieniądze zamierzały przeznaczyć na spłatę fundacyjnych długów. - Obie kobiety początkowo zostały uniewinnione, jednak nie daliśmy za wygraną - mówi prokurator Krzysztof Szczesiak z Prokuratury Okręgowej w Koninie. - Pomimo uniewinnienia sprzed dwóch lat, Sąd Apelacyjny uchylił wyrok. Po przeprowadzeniu kolejnego procesu sąd w Koninie wydał wyrok skazujący. Prokuratura złoży w tej sprawie apelacje, bo wnosiliśmy o karę bezwzględnego więzienia - wyjaśnia.
Wszystko wskazuje na to, że sprawa ponownie powróci na wokandę. Według prokuratury w oszustwo zamieszany był także emerytowany dziś proboszcz jednej z konińskich parafii. Jego spawa została wyłączona do odrębnego postępowania. Proces duchownego nie może się rozpocząć, ponieważ ciągle przedstawia zaświadczenia o złym stanie zdrowia.
swojego konta na FaceBook.com