Sąd nie miał wątpliwości co do winy oskarżonego. - Pan był głównym wykonawcą tego planu i głównym inicjatorem napadu - mówiła sędzia Donata Kasprzyk.
Kara jest surowa, bo oskarżony nie tylko napadł na sklep. Policjanci znaleźli w jego mieszkaniu materiały wybuchowe. Mariusz K. chciał podkładać bomby w sklepach sieci Biedronka. Zdaniem sądu nie tylko posiadał materiały wybuchowe, ale także je produkował. Prokurator znalazł w jego komputerze plan napadu na sklep, a w telefonie komórkowym wpisy o planowanych kolejnych przestępstwach.
Wyrok nie jest prawomocny.
swojego konta na FaceBook.com